Trelleborgen Vikingadagar, Trelleborg Szwecja

8 -10 Lipca 2010

Na początku lipca wyruszyliśmy na naszą coroczną wyprawę do Skandynawii. Tym razem celem było Gudvangen w Norwegii, lecz po drodze zatrzymaliśmy się na niewielkim festiwalu w Szwedzkim mieście portowym Trelleborg. Odbywał się on przy tamtejszym skansenie, obok rekonstrukcji średniowiecznego grodu, co ciekawe znajdującego się w środku miasta. Była to impreza trzydniowa, która jak się okazało zaczęła się dzień przed naszym przybyciem. Pogoda była piękna, może nawet zbyt piękna. Było tak gorąco, że życie w obozie zaczynało się około 17, a kończyło nocą. W ciągu dnia większość osób szukała cienia, błąkała się w osłupieniu po obozie bez celu, lub idąc za głosem rozumu chłodziła się w pobliskim bajorku. Na szczególny podziw zasługują Thyrvald i Orm, którzy zgłosili się do udziału w bitwie i musieli stać przez godzinę w palącym słońcu w pełnym opancerzeniu, oczekując na odprawę. Na jedzenie jednak narzekać nie mogliśmy. Po Cedyni zostało nam jeszcze dużo dzika, który, po odpowiednim przyrządzeniu, stał się prawdziwą ucztą i rajem dla podniebienia. Na pochwałę zasługują także organizatorzy za pilnowanie aby w każdym obozowisku nie brakowało świeżej wody pitnej. Bez tego na pewno nie przetrwalibyśmy w popołudniowych upałach. Oprócz bitwy nie było zbyt wiele atrakcji, oczywiście poza nieodłącznym fireshow. Jedyne co, to ostatniego dnia imprezy odbył się koncert niedawno reaktywowanego szwedzkiego zespołu. Scenę urządzono wewnątrz zakola murów obronnych, dzięki czemu widownia mogła przysiąść sobie na usypanym wale i oglądać występ. Jak to czasem bywa, cały czas była piękna pogoda, dopiero ostatniego dnia podczas pakowania się, zaczął padać deszcz. W ochronie naszego ekwipunku przed zamoknięciem bardzo pomógł nam nasz znajomy kowal Einar, który użyczył nam swojego namiotu.

Autor: Trygve

Click to enlarge
 
prev | next